W 2014 roku, dość często mówiono o powstaniu nowej inwestycji w Orli. Ta niewielka, zagubiona gmina leżąca w województwie podlaskim wcześniej nie była nikomu znana. Teraz, dzięki niemieckiej inwestycji w polską energetykę odnawialną stała się ona jedną z najbogatszych gmin na terenie tego województwa.
Ale od początku…
Farma wiatrowa w Orli to nie jest jakaś nieprzemyślana inwestycja. Docelowo, ma ona kosztować inwestora aż 270 milionów złotych. Zanim otrzymała ona w 2014 roku pierwsze dziewięć turbin, już kilka lat wcześniej na terenie Orli miały miejsce różnego rodzaju badania opłacalności inwestycji. Chodziło między innymi o siłę wiatru, geologię i inne aspekty, które są tak istotne dla powodzenia produktu.
Docelowo, elektrownia wiatrowa w Orli ma przynosić gminie aż 1,2 – 1,4 miliona złotych rocznie (dane władz samorządowych). Ponadto, dzięki niem pojawią się na tym terenie nowe miejsca pracy, które zaangażują nie tylko lokalną społeczność ale też osoby z dalszych miejscowości.
Podsumowując, dzięki elektrowni wiatrowej w Orli mamy do czynienia z przykładem autentycznego rozwoju polskiej ściany wschodniej. Jest to inwestycja realna, znacznie bardziej opłacalna niż szerokie dostawy pieniędzy z Warszawy. Powiedzenie że lepsza jest wędka od ryby sprawdza się w tym przypadku idealnie.



